Trochę historii

Końcówka lat osiemdziesiątych …

Młodzież, dzieciaki jeszcze, 14-16 lat, niepokorni, bojkotujący to czego od nich wymagano

w domach i w szkołach, w których brak było wsparcia, pomocy, szansy na zrealizowanie ambicji

i potrzeby osiągnięć ...

Eksperymentujący z alkoholem, narkotykami, seksem, życiem w/g nagannych społecznie zasad, poszukujący wreszcie zwykłej akceptacji, zrozumienia....
I dorośli, którzy się ich nie przestraszyli, chcieli pomóc i odważyli na spotkania
z nimi, upchniętymi do najgorszych w szkołach zbiorczych klas wyrównawczych ...
Połączyła ich socjoterapia, specyficzna praca dająca młodym nadzieję na polepszenie wielu spraw w ich życiu, wyrwanie z zaklętego kręgu izolacji i traktowania jak stracone pokolenie!

Rok 1992 ... powstaje Szkolny Ośrodek Socjoterapii w Łodzi przy ul. Wapiennej 24a!
Tu kadra zapalonych socjoterapeutów tworzy specyficzne miejsce gdzie te nadzieje nabierają jeszcze bardziej realnych kształtów.

Tu młodzież znajduje pomoc w uporaniu się z zaległościami szkolnymi, tu może się zatrzymać
w pogrążaniu w patologię, tu po partnersku się dogaduje z dorosłymi, którzy są jednocześnie dojrzali, trzeźwi i im życzliwi oraz potrafią ich zrozumieć.
Tu współtworzą miejsce, ustalają wspólne zasady i wyciągają konsekwencje wobec tych, którzy je naruszają - uczą się odpowiedzialności budując społeczność jakiej do tej pory jeszcze nie poznali..
Tu chcą spędzać czas, bo wreszcie dużo od nich zależy.
Tu mogą nocować, gdy potrzebują w bezpiecznym miejscu schować się na jakiś czas przed trudnościami nie do udźwignięcia.
Tu się zaprzyjaźniają, nabierają wiary, że dużo mogą i siły, żeby coś osiągnąć, potem dorośleją, czasem ze sobą pobierają, radzą się jak wychowywać dzieci, wracają na wspólne Święta lub kiedy dopada ich kryzys i potrzebują wsparcia.

Rok 2017 …
Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii nr 1 "SOS", pozostaje Szkołą Ostatniej Szansy - jak ją przed laty nazwały "dzieciaki" - dla wielu zagubionych w skostniałym systemie szkolnym, potrzebujących pomocy, zrozumienia i akceptacji ze strony zaangażowanych dorosłych, którym gotowi są zaufać.